Bajki na dobranoc. Recenzja

Megalodony, smoki i czarownice, dwory królewskie i skromni mieszkańcy wsi na południu Polski. Na granicy fantazji, z lokalnym kolorytem i mądrym przekazem. Bajki w sam raz na zakończenie dnia.

Bajki. Kto z nas ich nie lubi?
Ten rytuał wieczornego czytania, tuż przed zgaszeniem lampki i odpłynięciem w objęcia Morfeusza – zapada w pamięci na długie lata i jest pamiątką z dzieciństwa. Jeśli chcemy takie właśnie przyjemne wspomnienia podarować swojemu dziecku, pomiędzy znanymi pozycjami klasyków możemy też zrobić miejsce na lekturę „Bajek na dobranoc” Adama Koćmy. Bajki zgromadzone w tej książeczce czyta się bardzo szybko, a ich akcja powoduje, że nie tracimy na moment zainteresowania. Nie tylko dziecko, ale i rodzic nie może się doczekać, jaki będzie finał opowieści. Zakończenia potrafią być bowiem zaskakujące i błyskotliwe, a przy tym mądre i pouczające, niosące ważne przesłanie.

Na kartach tej ponad stustronicowej książki znajdziemy pałace, zamki, dwory królewskie i ich władców, ale też ubogie, wiejskie chaty, w których rodziny z trudem wiążą koniec z końcem. Oczami wyobraźni mały czytelnik może zobaczyć smoki, czarownice i czarnoksiężnika oraz przenieść się myślami do magicznych krain. Bohaterami są zarówno ludzie, jak i zwierzęta (śledzimy m.in. przygody rekina). Znalazło się też miejsce w książce dla stworów prehistorycznych. Autor tchnął również życie w przedmioty takie, jak plastikowy żołnierzyk na drewnianej półce w spiżarni oraz w warzywo, jakim jest pomidor, czyniąc go główną postacią wdzięcznej opowieści. Niektóre bajki wyróżnia koloryt lokalny – akcja dzieje się np. w podtatrzańskiej wiosce czy też w podkrakowskiej miejscowości. Dzięki temu opisywany świat, choć wykracza poza ramy rzeczywistości, jest równocześnie bardzo bliski i znajomy. To także zasługa języka, jakim opowiadane są historie. Swobodny, obrazowy, gawędziarski.

Jak na bajki przystało, mamy tutaj dydaktyczne wskazówki i etyczne przesłania. Tematy są uniwersalne, ponadczasowe, bez względu na fakt, że opowieść o nich rozpoczyna się od słów: "dawno, dawno temu". "Bajki na dobranoc" mówią m.in. o tym, że warto być dobrym i uczciwym człowiekiem, że należy szanować czyjąś pracę, że dobre serce znaczy więcej niż majątek, że nie trzeba mieć beczki pieniędzy, żeby zrobić komuś cenny prezent, bo wystarczą szczere chęci. To historie o sile miłości między rodzicami i dziećmi, o ludzkiej życzliwości i niesieniu pomocy, o solidarności ze słabszymi, o przyjaźni oraz wartości pracy. Losy bohaterów dowodzą, że wysiłek i pracowitość popłaca, warto liczyć się z innymi i że wszystko do człowieka wraca – złe uczynki się na nas mszczą, a negatywne cechy charakteru i niedobre intencje stają się źródłem kłopotów i ściągają na nas karę.

Książkę zamykają trzy bajki – rymowanki. Pisane wierszem, wesołe, dźwięczne teksty o myszce marzycielce, muszkach łakomczuszkach i krokodylu, który był zakochany. Idealne na ożywienie dziecięcej wyobraźni.

Katarzyna Klimek-Michno

Bajki na dobranoc
Adam Koćma
Warszawska Firma Wydawnicza

Zapraszamy do działu Recenzji Książek
 

Autor tekstu : Katarzyna Klimek-Michno