Ariol, recenzja serii książek dla dzieci

“Ariol” to dzieło francuskiego duetu Guibert & Boutavant. Zachwyciła nas ta seria komiksów i wróżymy jej w Polsce wielki sukces, bo to współczesny “Mikołajek” w komiksowej odsłonie.

Skąd porównanie do kultowego “Mikołajka”? Wcale nie z powodu ich francuskich korzeni. W obu przypadkach mamy do czynienia z krótkimi opowiadaniami-anegdotami z życia chłopców chodzących do podstawówki. Co prawda Ariol jest osiołkiem, a jego znajomi to świnie, krowy, kaczki i kozy, ale reprezentują to samo bogactwo charakterów, co Mikołajek i jego przyjaciele.

Emmanuel Guibert ma niesamowity dar obserwacji – prezentuje nam historie niezwykle szczere i zabawne. Tak jak Gościnny, nie ma zamiaru moralizować i dzieli się z nami opowiastkami trafnymi, trochę niegrzecznymi, ale i bardzo bezpretensjonalnymi. Żaden rodzic nie pochwali przecież sikania na opony samochodu niemiłego sąsiada czy kradzieży kartonowej sylwetki Super Konia spod kina. Ale z drugiej, strony każdego dorosłego rozczuli list miłosny Ariola “Twe oczy są piękne jak dwa telewizory, w których bez przerwy lecą kreskówki” lub serdeczne rozmowy osiołka z rodzicami. Dla mojego dziewięciolatka przygody Ariola są przede wszystkim zabawne i wiarygodne. Tak jak zawsze porównywał swoje przygody do przygód Mikołajka, tak w trakcie lektury komiksów, często opowiadał niektóre wątki, tak jakby przydarzyły się jego dobremu kumplowi.

Nie ma co ukrywać, że forma komiksu to szansa na przekonanie opornych do sięgnięcia po lekturę, ale “Ariola” polecamy wszystkim. Rewelacyjne, nietuzinkowe ilustracje Marca Boutavanta, różnorodna galeria postaci (również rodziców, nauczycieli i sąsiadów), rozdziały poświęcone zabawie, wyjazdom do dziadków, dniom spędzonym w szkole czy pierwszym miłościom czynią z serii “Ariol” wspaniałą obyczajową lekturę dla dzieci w wieku szkolnym.

Wydawnictwo Adamada wydało to tej pory trzy komikoswe zeszyty, których bohaterem jest Ariol. “Jak ostatnie prosię”, “Być jak Superkoń”, “Wszyscy jesteśmy osiołkami” to niewielka część tego, co do tej pory przeżyli bohaterowie serii. Mamy nadzieję, że kolejne części będą ukazywać się na bieżąco, bo to naprawdę świetna i wartościowa lektura, która w pełen humoru i optymizmu sposób opisuje codzienność naszych dzieciaków.

Ewelina Zielińska