Alek Topa. Ale wtopa! Recenzja

“Pierwszy tom rewelacyjnej serii! Lepiej rozłóż dywan, bo będziesz się turlać ze śmiechu!” Tak brzmi reklama zachęcająca potencjalnych czytelników do lektury tej książki.
Uprzejmie informuję, że dywan, z powodu uczulenia mojego syna na roztocza, jest głęboko schowany, a pod ręką nie mieliśmy pledu, ani karimaty. Ale mimo to, daliśmy radę i turlaliśmy się ze śmiechu, gdzie się dało, ponieważ książkę czytaliśmy kilkakrotnie i bardzo nam się podobała.

Jednym słowem prorocznia się sprawdziła.

Fajny jest ten Alek Topa. Mówię wam. Ma też fajnego przyjaciela, kolegów i koleżanki oraz nauczycieli.

Alek Topa posiada bujną wyobraźnię i jest mistrzem gaf. A wtopa wtopę pogania i końca nie widać. Dzięki temu możemy oczekiwać drugiego tomu. Oby jak najszybciej!

Chylę czoła przed autorem książki, już nieco leciwym, że po mistrzowsku posługuje się “slangiem dziecięcym”.

Śmieszny tekst, zilustrowany zabawnymi obrazkami, to mieszanka wybuchowa.

Jestem niemalże pewna, że książka ta nie spodoba się konserwatywnym w wychowaniu dzieci rodzicom.

Jednak większości rodziców, powinna przypaść do gustu.

Zdecydowania polecam na poprawę humoru.

Dodatkowy plus, za wydruk książki na papierze posiadającym certyfikaty ekologiczne.

Anna Nowosielska z synem Pawełkiem (lat 6,5)

Alek Topa. Ale wtopa!
Michael Gerard Bauer
Nasza Księgarnia
Warszawa 2015

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!