20 najpiękniejszych cytatów z Kubusia Puchatka

Czy jest tutaj ktoś, kto nie zna Kubusia Puchatka? Nie ma! Bo najsłynniejszego wielbiciela miodku kochają wszyscy – mali, więksi i całkiem dorośli. Ale czy wiecie, że miś o małym rozumku tylko pozornie nie jest zbyt mądry?

Myśli, które wypowiada Puchatek oraz jego przyjaciele są zabawne, ale też zaskakująco przenikliwe i uniwersalne. Alan Alexander Milne stworzył sympatycznych bohaterów, którzy dzięki umiejętności obserwacji świata i siebie nawzajem, potrafią słowami trafić w samo sedno. Ich przekaz jest prosty lecz przez lata nie traci na aktualności.

Skąd więc czerpać wiedzę o miłości, przyjaźni i…. jedzeniu ? Od Kubusia Puchatka!

Zobaczcie 20 najpiękniejszych cytatów z Kubusia Puchatka!

Wiesz, Prosiaczku… miłość jest wtedy… kiedy kogoś lubimy… za bardzo.

– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.

 

Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie.

Jaki dziś dzień – zapytał Puchatek,
– Dziś – odpowiedział Prosiaczek. Na to Puchatek:
– To mój ulubiony dzień.

Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.

Jest dostatecznie smutno, jeżeli samemu jest się nieszczęśliwym, ale jest jeszcze smutniej, kiedy wszyscy inni twierdzą, że też są nieszczęśliwi.

– Puchatku?
– Tak Prosiaczku?
– Nic, tylko chciałem się upewnić, że jesteś.

– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś
nigdy nie znika.

Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałbym żyć sto lat  minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego
dnia bez ciebie.

Czuję się mniej więcej tak, jak ktoś, kto bujał w obłokach i

nagle spadł.

Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć.

– To prawda…. – mruknął Puchatek, spoglądając w lustro i klepiąc się po brzuszku. – Nie liczy się rozmiar. Liczy się puchatość!

Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było.

Jeśli spadniesz na kogoś, nie wystarczy powiedzieć, że nie chciałeś. W końcu ten ktoś też wcale nie chciał, żebyś na
niego spadał.

Miałem zamiar zmienić koszulkę, ale zmieniłem zamiar.

I gdy Królik zapytał:
– Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba?
Puchatek był tak wzruszony, że powiedział:

– Jedno i drugie. – I zaraz potem, żeby nie wydać się żarłokiem, dodał: – Ale po co jeszcze chleb, Króliku? Nie rób sobie za wiele kłopotu.

 

Kiedy zawołasz do króliczej norki: “Hej, jest tam kto?”, a głos z wnętrza odpowie: “Nie!”, to znaczy chyba, że nie jesteś mile widziany.

 

Jest Biegun Południowy i jest chyba jeszcze Biegun Wschodni i Zachodni, choć ludzie nie lubią o nich mówić.

W parę godzin później, gdy noc zbierała się do odejścia, Puchatek obudził się nagle z uczuciem dziwnego przygnębienia. To uczucie dziwnego przygnębienia miewał już nieraz i wiedział, co ono oznacza. Był głodny.

Mam w spiżarni dwanaście garnczków, które wołają mnie już od godziny.

 

 

Anna Perlińska-Supeł

Anna Perlińska-Supeł

Redaktor Naczelna MiastoDzieci.pl. Mama Adasia. Miłośniczka mocnego brzmienia, koncertów rockowych (które chętnie recenzuje na blogu) i ciszy leśnego popołudnia. Pedagog z wykształcenia. Praca z dziećmi to jej pasja.